poniedziałek, 26 listopada 2012

Golfowy weekend

Ostatni weekend był pod znakiem golfa. 
W Dubaju odbywały się zawody DP World Tour Championship.
Zdobywcą oczywiście został Rory McIlroy z Północnej Irlandii, który (niestety) gra teraz w barwach UK :-(
Złapana w kadr;-) Rodzina wypatrzyła nas podczas relacji TV :-)




Komentator sportowy zdaje relacje na żywo.

Dużo słońca, świeżego powietrza i dobrej zabawy. Idealnie na odreagowanie stresu po tygodniu ciężkiej pracy.
Golf mimo, że wydaje się być sportem ''spokojnym'', wymaga dużej sprawności fizycznej i wbrew pozorom spala bardzo dużo kalorii ;-) 
Trzeba dużo się nachodzić podczas jednej gry, która trwa kilka godzin,. Ale nie ma nic przyjemniejszego niż tych kilka godzin spędzonych na świeżym powietrzu!

Dla mnie był to weekend jakiego potrzebowałam, szczególnie, że dla odmiany mogłam spacerować nie po plaży i piasku jak zawsze, ale po prawdziwej zielonej i miękkiej trawie.


Ciiisza i pełne skupienie...


Mogę sobie tylko wyobrazić, że utrzymanie pól golfowych w tym klimacie i na takim poziomie musi kosztować fortunę. Jumeirah Golf Estates to tylko jeden z kilku obiektów golfowych w Dubaju, ale wszystkie, choć nie takie wielkie, są tak dopieszczone.


Pozdrawiam i dobranoc.
xoxo

niedziela, 11 listopada 2012

Do startu...gotowi...pifpaf!

Ostatnio temepratura w Dubaju jest bardziej przyjazna, a ja zauważyłam mniej przyjazne fałdeczki na brzuchu i galaretowate uda, dlatego postanowiłam coś z tym zrobić.

Nowo wybudowana bierznia pod blokiem pozbawiła mnie wszelkich wymówek, dlatego czas na bieg po szczupłe uda i zdrowsze serce!
Niestety wciąż jestem zbyt leniwa, żeby wstawać wcześnie rano i biegać, dlatego robię to wieczorem po pracy. Zresztą to dobry pomysł na relaks po ciężkim dniu.


Jedno pełne okrążenie to 3000m.



Mam nadzieję, że po wielu miesiącach zastoju uda mi się wrócić do formy! Trzymajcie kciuki!
Czuję się jak na początek świetnie i mam nadzieję, że motywacja mnie nie opuści ;-)

Pozdrawiam!

xoxo