Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porządki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porządki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 września 2012

Nieproszeni goście

Od dwóch tygodni truję. Truję nieproszonych gości z naszego mieszkania ( haha, ale nie bójcie się mnie odwiedzać, obiecuję, że nic Wam się nie stanie)-ci goście to malutkie mróweczki...
Osobno są prawie niezauważalne, ale jak zejdzie sie ich milion na raz, to już nie jest tak miło! Wtedy rusza się cały blat kuchenny:-)

Ta malutka kropeczka na pasku mebli, to właśnie mróweczka, tutaj chyba zbłądziła?
Takie tyci-tyci stworzonko w grupie już nie jest takei słodkie.
Opróżniłam wszystkie szafki

Sprawdziłam, czy pojemniki z suchą żywnością nie mają mrówek w środku, ale na szczęście były bardzo szczelnie zamknięte

Za kuchenką też smarowałam i trułam, a co!!
Zobaczymy na ile skuteczne są te środki?
Już drugi weekend, kiedy wyciągam wszystko z szafek i odsuwam meble, truję i znów wracaja!!! To było moje ostatnie amatorskie podejście. Jeśli znów wrócą, wołam specjalistów od takiej zabawy!
Już chyba wolałam okazyjnie znajdować jaszczurki w mieszkaniu jakiś czas temu...

Przez chwilę wydawało mi się, że mam omamy...
Jaszczurka... żywa... ot tak po prostu po mieszkniu sobie biegała...
Już nie wiem, kto jest bardziej struty, ja czy te mrówki???!!!
Muszę się ewakuować z domu na kilka godzin dla własnego dobra!

Miłego dnia.

Pozdrawiam

xoxo

wtorek, 28 sierpnia 2012

Praca wre- porządki na balkonie i pod balkonem

Od wielu miesięcy trwają prace budowlane wokół naszego osiedla. Wszystkie ścieżki, mosty, źródełka zaczynają nabierać kształtu, po tym, jak przez wiele miesięcy stało wszystko bez ruchu.
Podziwiam wszystkich robotników wykonujących prace na zewnątrz i szczerze im współczuję. Jest po 8 rano, na zewnatrz 37 stopni Celsjusza a oni w akcji!

Fair play to you guys!


Ja też postanowiłam zrobić porzadki na zewnatrz, czyli na naszym balkonie.
Generalnie, często muszę to robić , nie tylko z powodu robót, ale ogólnie z powodu kurzu, który jest wszechobecny w dużych ilościach.





Wystarczy kilka dni i mam "to" na balkonie




Leje się ze mnie i leje się z balkonu...walcze dalej!!









Ale to już za mną, przynajmniej na następnych kilka dni :-)

Efekt końcowy



Oj,jak bardzo potrzebuję tej wody... Przez chwilę mam nawet cień na balkonie!









Teraz czas na mieszkanie.

Miłego dnia!

xoxo