niedziela, 27 stycznia 2013

Nowy dodatek do mieszkania.

Od kiedy z salonu zniknęła choinka, jakoś zrobiło się pusto. Szczególnie jedna ściana wydawała mi się nienaturalnie naga i o ile lubię przestrzeń i minimalizm, to jednak ciągle mi tam czegoś brakowało. Więc kiedy zobaczyłam w sklepie te świeczniki, nie mogłam wyjść bez nich!


Wieczorem pięknie rozświetlają salon, wypełniając go ciepłym światłem...aż miło!

Pozdrawiam

xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz