W ostatniej chwili zdecydowaliśmy się z mężem na wyjazd do innego Emiratu zwanego Ras Al Khaimah (RAK). Znależliśmy bardzo przystępną ofertę hotelową, do tego dostaliśmy bilety do parku wodnego Dreamland...
A wszystko to, aby uczcić moją nową pracę :))) Tak, tak, wracam do pracy w przedszkolu. Ale dziś nie o tym.
 |
| Kłapouchy & Co. |
|
Po drodze spotkaliśmy kilka osiołków:)
 |
| Wielbłąd żujący to, co akurat wynalazł w kuble na śmieci... |
Drogi i bezdroża, miejsca, często bardzo zaśmiecone :-(
Pokój hotelowy z mega wygodnym łóżkiem i świetnym serwisem za niewielkie pieniądze.
 |
| Salon |
 |
| Dobrze wyposażona łazienka :-) |
Park wodny czeka!!!
Pierwszy raz byliśmy w Dreamlandzie. Niestety jakoś nie była to za bardzo atrakcyjna wyprawa.Dreamland ma już 15 lat i nie jest za bardzo zadbany. Widać lata działania słońca i wody. Musiałam uważać, żeby np. nie wbić sobie drzazgi w stopę.
 |
| Już od progu widać zużycie tego miejsca, choć może zdjęcie tego nie oddaje? |
Niestety nie polubiłam jakoś tego miejsca :-( Miałam wrażenie, że nie jest tam najczyściej...
Po aqua parku wróciliśmy do hotelu, odsiweżyliśmy się i pojechaliśmy na kolację do Hiltona w RAK...
Prawdziwe rarytasy! :-)
 |
| Naprawdę pyszny |
Nie mogłam się oprzeć...musiałam spróbować Cosmopolitana! Wyśmienity...
Potem było jeszcze lepiej
 |
| Przystawka |
Ser mozarella i pomidory z octem balsamicznym, zawsze mi smakują!
 |
| Moje danie główne |
Domowej roboty trzy rodzaje makaronu, z owocami morza w sosie pomidorowym.
 |
| Wybór mojego męża |
Kotleciki jagnięce, z fasolka i zapiekanką ziemniaczaną...Palce lizać!
Niestety deser już się nie zmieścił w naszych żołądkach, ale espresso zawsze...
 |
| Ulubione! |
Nie kończę dobrej kolacji bez filiżanki tego napoju.
Zamiast deseru, nasze oczy cieszyl widok z tarasu na którym jedliśmy koację
 |
| Basen ze słoną wodą |
 |
| Bajkowo:-) |
Po powrocie do Dubaju, poszliśmy ze znajomymi na przedstawienie o Beatlesach do Madinat Jumeirah Theatre. Znów się świetnie bawiliśmy. Byłam tak zajęta, że nie myślałam za dużo o nowej pracy i o tym, że będę musiała wstać wcześnie rano. Całkowicie zrelaksowana i w dobrym nastroju, byłam gotowa na nowe wyzwanie.
Mam nadzieję, że i Wy mieliście relaksujący koniec tygodnia.
Pozdrawiam
xoxo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz