niedziela, 9 września 2012

Weekend poza Dubajem.

W ostatniej chwili zdecydowaliśmy się z mężem na wyjazd do innego Emiratu zwanego Ras Al Khaimah (RAK). Znależliśmy bardzo przystępną ofertę hotelową, do tego dostaliśmy bilety do parku wodnego Dreamland...
A wszystko to, aby uczcić moją nową pracę :))) Tak, tak, wracam do pracy w przedszkolu. Ale dziś nie o tym.

Kłapouchy & Co.
Po drodze spotkaliśmy kilka osiołków:)















Wielbłąd żujący to, co akurat wynalazł w kuble na śmieci...
Drogi i bezdroża, miejsca, często bardzo zaśmiecone :-(














Pokój hotelowy z mega wygodnym łóżkiem i świetnym serwisem za niewielkie pieniądze.













Salon













Dobrze wyposażona łazienka :-)


















Park wodny czeka!!!
Pierwszy raz byliśmy w Dreamlandzie. Niestety jakoś nie była to za bardzo atrakcyjna wyprawa.Dreamland ma już 15 lat i  nie jest za bardzo zadbany. Widać lata działania słońca i wody. Musiałam uważać, żeby np. nie wbić sobie drzazgi w stopę.
















Już od progu widać zużycie tego miejsca, choć może zdjęcie tego nie oddaje?
Niestety nie polubiłam jakoś tego miejsca :-( Miałam wrażenie, że nie jest tam najczyściej...













Po aqua parku wróciliśmy do hotelu, odsiweżyliśmy się i pojechaliśmy na kolację do Hiltona w RAK...

Prawdziwe rarytasy! :-)

Naprawdę pyszny
Nie mogłam się oprzeć...musiałam spróbować Cosmopolitana! Wyśmienity...













Potem było jeszcze lepiej

Przystawka
Ser mozarella i pomidory z octem balsamicznym, zawsze mi smakują!














Moje danie główne
Domowej roboty trzy rodzaje makaronu, z owocami morza w sosie pomidorowym.













Wybór mojego męża
Kotleciki jagnięce, z fasolka i zapiekanką ziemniaczaną...Palce lizać!














Niestety deser już się nie zmieścił w naszych żołądkach, ale espresso zawsze...

Ulubione!
Nie kończę dobrej kolacji bez filiżanki tego napoju.














Zamiast deseru, nasze oczy cieszyl widok z tarasu na którym jedliśmy koację

Basen ze słoną wodą
















Bajkowo:-)

















Po powrocie do Dubaju, poszliśmy ze znajomymi na przedstawienie o Beatlesach do Madinat Jumeirah Theatre. Znów się świetnie bawiliśmy. Byłam tak zajęta, że nie myślałam za dużo o nowej pracy i o tym, że będę musiała wstać wcześnie rano. Całkowicie zrelaksowana i w dobrym nastroju, byłam gotowa na nowe wyzwanie.
Mam nadzieję, że i Wy mieliście relaksujący koniec tygodnia.


Pozdrawiam

xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz