czwartek, 23 sierpnia 2012

Bez samochodu ani rusz

Witam,
Dziś byłam na rozmowie kwalifikacyjnej w sprawie pracy. Nawet nie potrafię ocenić jak mi poszło. Byłam tak zmęczona, że chciało mi się już tylko wrócić do domu. Wczoraj poszłam bardzo późno spać, a dziś wstałam o świcie, żeby zjeść z mężem śniadanie zanim wyszedł do pracy.
Jakby nie było muszę kupić samochód, żeby gdziekolwiek dojechać a już na pewno do pracy. Problem braku transportu publicznego na Palmie Jumeirah bardzo mi doskwiera, a używanie taksówek potrafi być męczące i na dłuższą metę nie do wytrzymania. Przekonałam się o tym już wcześniej, przy inych okazjach. Dubaj zdecydownie nie jest miastem przyjaznym dla rowerzystów i pieszych, do tego jest ogromny i poprzecinany siatką dróg szybkiego ruchu i autostrad. Zanim dotarłam na rozmowę, byłam czerwona i rozgrzana jak piekarnik, do tego zlana potem jak mysz! Może to tak na szczęście...?


1 komentarz:

  1. powodzenia w znalezieniu pracy:)

    zapraszam do siebie, niedawno zaczęłam ale mam nadzieję że znajdziesz coś co Cię zainteresuje:)

    OdpowiedzUsuń