Od dwóch tygodni truję. Truję nieproszonych gości z naszego mieszkania ( haha, ale nie bójcie się mnie odwiedzać, obiecuję, że nic Wam się nie stanie)-ci goście to malutkie mróweczki...
Osobno są prawie niezauważalne, ale jak zejdzie sie ich milion na raz, to już nie jest tak miło! Wtedy rusza się cały blat kuchenny:-)
![]() |
| Ta malutka kropeczka na pasku mebli, to właśnie mróweczka, tutaj chyba zbłądziła? |
Takie tyci-tyci stworzonko w grupie już nie jest takei słodkie.
![]() |
| Opróżniłam wszystkie szafki |
![]() |
| Sprawdziłam, czy pojemniki z suchą żywnością nie mają mrówek w środku, ale na szczęście były bardzo szczelnie zamknięte |
![]() |
| Za kuchenką też smarowałam i trułam, a co!! |
![]() |
| Zobaczymy na ile skuteczne są te środki? |
Już drugi weekend, kiedy wyciągam wszystko z szafek i odsuwam meble, truję i znów wracaja!!! To było moje ostatnie amatorskie podejście. Jeśli znów wrócą, wołam specjalistów od takiej zabawy!
Już chyba wolałam okazyjnie znajdować jaszczurki w mieszkaniu jakiś czas temu...
![]() |
| Przez chwilę wydawało mi się, że mam omamy... |
![]() |
| Jaszczurka... żywa... ot tak po prostu po mieszkniu sobie biegała... |
Już nie wiem, kto jest bardziej struty, ja czy te mrówki???!!!
Muszę się ewakuować z domu na kilka godzin dla własnego dobra!
Miłego dnia.
Pozdrawiam
xoxo







jaka malutka jaszczurka:))
OdpowiedzUsuńmrówki "faraonki" bardzo nie lubią proszku do pieczenia,u mnie zawsze pozostawienie go w różnych miejscach w mieszkaniu działało
OdpowiedzUsuńdzieki! wlasnie sypie po calym mieszkaniu. wycieram rowniez wszystko octem:-)
Usuń