Po raz pierwszy uruchamiam u siebie projekt denko ;)
Nie nazbierałąm tego dużo ale coś tam jest:
 |
| Narazie tylko kosmetyki myjąco- pielęgnacyjne. |
 |
| Dodaj napis |
 |
| Mydła w płynie: Imperial Leather, Dettol, Bath & Body Works- Powracam do Dettolu i IL. |
 |
| Mydła w kostce preferuję i stosuję. Ma Provance-bez konservantów-Blackcurrant Blossom-bardzo przyjemne! |
 |
| To mój ulubiony krem do rąk z Rossmanna, którego zapasy zwożę z Europy:-) |
 |
| Australijski organiczny szampon bez SLS etc- rewelacja!Do tej pory nie znalazłam niczego lepszego. |
 |
| Nie wiem, co się stało,ale jakoś ostatanio na mnie w ogóle nie działaja- może powrócę do nich kiedyś... |
 |
| Nawilżający balsam do ciała Aveeno- bardzo, bardzo dobry. U mnie sprawdza się cudownie. |
Na zdjęciu pojawiły się również żele pod prysznic Dove- miłe, jednak wydają mi się mało wydajne i chyba nie wrócę do zakupu.
Również jest żel do higieny intymnej, który chyba nie jest dostępny w Europie- Lactacyd, ale nie ten znany u nas, tylko z Filipin z Sanofi Aventis. Był dobry, ale postanowiłam dać szansę jeszcze innemu produktowi, co nie oznacza, że do tego żelu nie powrócę w przyszłości.
Pozdrawiam
xoxo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz