Juz właściwie dawno temu powinien znależć się tutaj post o kolejnym pudełku Glem Box, niestety...przesyłka nigdy do mnie nie dotarłą!
Straszne oszustwo nastąpiło i jestem bardzo obrażona na firmę kurierską.
Po tym jak otrzymałam informację, że Glam Box jest u kuriera w drodze do mych drzwi, a ja wciąż nic nie otrzymałam, zgłosiłam się do firmy ''A''- dobrze znanaej w regionie firmy kurierskiej z prośbą o wyjaśnienie.
Poinformowano mnie, że przecież paczkę już odebrałam w '' w czwartek o 15.15''!!!!!!!!
AAAAAAAAAAAAAAAAAA! Przecież ja o tej porze jestem wciąż w pracy!!!
Pytam się, kto podpisał (nauczona życiem, podpisuję sie moimi dwoma imionami i nazwiskiem, bo wiem, że ludki tutaj lubią kłamać)????I oczywiście tutaj następuje ściemnianie pełne...'' A że kurier który to dostarczył, akuart teraz nie jest dostępny i nie ma jak sprawdzić, kto podpisał'', ''właśnie teraz jest chory'', ''nie można tej informacji sprawdzić, bo nie ma szefa''.... Oj, ja się łatwo nie poddaję, ale to było już ponad moje siły. Przez ponad miesiąc trwała ta zgadywanka, z której nic się nie wykluło. Paczki nie ma do dziś dnia, kurier pewnie sam sobie używa produktów, kierownik firmy kurierskiej każdorazowo kłamał mi w oczy i tak straciłam pieniądze, czas i trochę nerwów...
Dobrze, że sprawa dotyczyła tylko małej paczki kosmetyków w tym wypadku, ale nie wszyscy moi znajomi mieli tyle szczęścia.
Zresztą moi przyjaciele i rodzina wiedzą, żeby nic mi raczej nie wysyłąć, nie ma sensu, bo poczta też pozostawia bardzo wiele do życzenia!
Właśnie otrzymałam kartki na Wielkanoc, wysłane mniej- więcej końcem lutego/ początkiem marca!
Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
xoxo








































