Tydzień czekałam na kuriera, który wiózł do mnie drugi pakunek z Glam Box!
W końcu się doczekałam.
![]() |
| Jak zawsze ładnie zapakowane. |
To styczniowy GB, nawiązujący do zbliżających się Walentynek i jest utrzymany w romantycznej i czerwonej tonacji ;-)
- Bath & Body Works- Forever Red Eau De Perfume- nie powalił mnie niestety ten zapach i jest dość nietrwały. Dla mnie raczej "never" niż " forever".
- Dr Hauschka- Natural Skin Care- lawendowy olejek do kąpieli- super
- Direct link ME- Lawendowy balsam do ust- lubię i używam ogromne ilości róznych balsamów i smarowideł do ust, dlatego jestem zadowolona.
- Herbline Essentials Cucumber & Rose Skin Tonic- kolejny tonik do twarzy- jak sama nazwa wskazuje, różano- ogórkowy; Tego również niegdy nie zawiele. Już mi się podoba!
- Elizabeth Arden Red Door- pachnidełko- zapach nie brzydki, rozczarowałąm się jednak formą tego "produktu", bo właściwie nie był to mini produkt,jak obiecują , tylko karteczka zapachowa! Cóż, zapach uleciał, karteczka wylądowała w koszu :-(
![]() | |
| Uwielbiam lawendę! |
![]() | |||||
| Wszędzie się zmieści ten tyci balsam do ust. |
![]() | ||
| Bardzo estetycznie wyglądający produkt. |
![]() |
| Zdecydowanie nie mój typ. |
Pozdrawiam
xoxo







Fajnie, też bym chciała taki dostać :)
OdpowiedzUsuńsuper;)
OdpowiedzUsuń