Witajcie!
Podczas ostatniego urlopu w Polsce, zamówiłam sobie kilka kosmetyków z Biochemii Urody, podążając za świetnymi opiniami innych dziewczyn z YT lub innych kosmetycznych medialnych wyroczni.
A oto co zamówilam:
-Hydrolat oczarowy- 17.90 zł
-Olejek myjący- 10.80 zł
-Płyn wzmacniający do włosów- 18.80 zł
-Olej z kocanki- 11.90 zł
-Puder bambusowyz jedwabiem- 16.80 zł
Razem 76.20 zł plus ok 10/11 zł za przesyłkę.
Zaczęłam ich używać od kilku dni <w ogóle pomieszałam datę produkcji,bo byłam święcie przekonana, że był to już 28 sierpnia a było znacznie wcześniej :-)> więc nie będę pisała o efektach, ale jak do tej pory, to pod względem konsystencji, zapachu ( niektórzy mogą nie lubić takich lekko ziołowych nutek) i łatwości w przygotowaniu i użyciu wszystko jest na 5+. Dodatkowym plusem jest cena.
Kolejna nowość w mojej toaletce to balsam do ciała:
-Ziaja- Sopot-Balsam do ciała opalizujący
Muszę się przyznać, że nigdy nie byłam fanką kosmetyków tej firmy. Kiedyś próbowałam używać, ale jakoś nie działały na mnie, aż w końcu zaprzestałam prób. Ten balsam dostałam od mojej siostry i bardzo jej za to dziękuję! :-)
Producent obiecuje, że rozświetla, nadaje skórze blasku, wygładza i uelastycznia, odżywia, nawilża i nie pozostawia uczucia lepkości.
Z całą pewnością mogę powiedzieć, że faktycznie balsam ten nie lepi się i dobrze sie wchłania, co ma bardzo istotne znaczenie w tym klimacie. Nie "waży" się również na ciele i nie zostawia nieprzyjemnego zapachu (czasem zdarza się, że niektóre produkty w wysokich temperaturach zaczynają nieprzyjemnie pachnieć po dłuższej chwili). Co do nawilżania, to trudno mi ocenić jego działanie, bo używam także innych kosmetyków, no i przeważnie smaruję się nim na wieczorne wyjścia, więc bardziej zależy mi na rozświetleniu i blasku na skórze, co spokojnie otrzymuję po jego użyciu :-) Małe świecące drobinki pięknie wygladają szczególnie na dekolcie i ramionach.
Ceny Wam nie podam niestety, bo nie wiem, ile kosztuje w Polsce ten produkt, ale ja ze swojej strony polecam.
Jeśli macie doświadczenia z tym balsamem lub kosmetykami z BU, proszę napiszcie o nich. Bardzo jestem ciekawa, jak działają one u Was??!
Pozdrawiam!
Podczas ostatniego urlopu w Polsce, zamówiłam sobie kilka kosmetyków z Biochemii Urody, podążając za świetnymi opiniami innych dziewczyn z YT lub innych kosmetycznych medialnych wyroczni.
A oto co zamówilam:
-Hydrolat oczarowy- 17.90 zł
-Olejek myjący- 10.80 zł
-Płyn wzmacniający do włosów- 18.80 zł
-Olej z kocanki- 11.90 zł
-Puder bambusowyz jedwabiem- 16.80 zł
Razem 76.20 zł plus ok 10/11 zł za przesyłkę.
Zaczęłam ich używać od kilku dni <w ogóle pomieszałam datę produkcji,bo byłam święcie przekonana, że był to już 28 sierpnia a było znacznie wcześniej :-)> więc nie będę pisała o efektach, ale jak do tej pory, to pod względem konsystencji, zapachu ( niektórzy mogą nie lubić takich lekko ziołowych nutek) i łatwości w przygotowaniu i użyciu wszystko jest na 5+. Dodatkowym plusem jest cena.
Kolejna nowość w mojej toaletce to balsam do ciała:
-Ziaja- Sopot-Balsam do ciała opalizujący
Muszę się przyznać, że nigdy nie byłam fanką kosmetyków tej firmy. Kiedyś próbowałam używać, ale jakoś nie działały na mnie, aż w końcu zaprzestałam prób. Ten balsam dostałam od mojej siostry i bardzo jej za to dziękuję! :-)
Producent obiecuje, że rozświetla, nadaje skórze blasku, wygładza i uelastycznia, odżywia, nawilża i nie pozostawia uczucia lepkości.
Z całą pewnością mogę powiedzieć, że faktycznie balsam ten nie lepi się i dobrze sie wchłania, co ma bardzo istotne znaczenie w tym klimacie. Nie "waży" się również na ciele i nie zostawia nieprzyjemnego zapachu (czasem zdarza się, że niektóre produkty w wysokich temperaturach zaczynają nieprzyjemnie pachnieć po dłuższej chwili). Co do nawilżania, to trudno mi ocenić jego działanie, bo używam także innych kosmetyków, no i przeważnie smaruję się nim na wieczorne wyjścia, więc bardziej zależy mi na rozświetleniu i blasku na skórze, co spokojnie otrzymuję po jego użyciu :-) Małe świecące drobinki pięknie wygladają szczególnie na dekolcie i ramionach.
Ceny Wam nie podam niestety, bo nie wiem, ile kosztuje w Polsce ten produkt, ale ja ze swojej strony polecam.
Jeśli macie doświadczenia z tym balsamem lub kosmetykami z BU, proszę napiszcie o nich. Bardzo jestem ciekawa, jak działają one u Was??!
Pozdrawiam!



Bardzo lubię e-naturlane :)
OdpowiedzUsuńZaraz poogladam, co maja:))
Usuń