piątek, 24 sierpnia 2012

Śniadanie, które stało się lunchem

Wczoraj byliśmy u znajmoych po drugiej stronie ulicy...Było Prosecco i długie rozmowy! Dziś ledwo otworzyłam oczy i co...prawie południe...Patrze na męża,...dycha, ale ciężko, czyli tym razem ja muszę zadbać o niego. No nic, zabrałam się za przygotowanie śniadania a raczej lunchu:) Jest weekend więc rozpieszczamy się kulinarnie ( tak, tak, w Emiratach Arabskich weekend to piątek i sobota).
A oto, co przygotowałam:
Jeszcze przed obróbką cieplną:)Małe ciapaki, czyli przepiórcze jaja.

Gotowanie takich jaj na twardo to 3-4 minuty   






W trakcie przygotowalam plasterki wędliny z kurczaka, pomidorki koktajlowe, troche papryki i szczypiorku i gotowe.
Efekt koncowy
 No i coś bez czego nie ropoczynam dnia, czyli kawa -chyba powinnam jej poswięcić osobnego posta :)?
Tylko z dwoch kubków pije kawe rano, oto jeden z nich.





Ciekawe, co Wy jecie na śniadanie?Jakieś pomysły?

XOXO



2 komentarze:

  1. też jajka lubię ale w trochę innej postaci- jajecznica mmmm:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak,jajecznica to zdecydowanie jeden z moich ulubionych porannych posiłków:)

      Usuń